Najczęściej mieszkanie z rynku wtórnego jest tańsze od mieszkania oferowanego przez dewelopera – tak jest zazwyczaj. Czasami zdarza się jednak sytuacja zupełnie odwrotna. Okazuje się, że chcąc nabyć mieszkanie w bloku o odpowiednich dla nas parametrach, musimy liczyć się z większymi opłatami. Często nawet dużo więcej niż za mieszkanie z rynku pierwotnego. Takich mieszkań jest bardzo mało. Mimo wszystko pojawiają się one co jakiś czas na rynku i warto wiedzieć coś więcej na ten temat. Tą kwestię dokładniej przedstawia poniższa analiza.
Mieszkanie z rynku wtórnego – co determinuje jego cenę?
Do ważniejszych kryteriów przemawiających za wysoką cenę mieszkania używanego jest jego dobre usytuowane. Zazwyczaj w ścisłym centrum miasta, w starych i zabytkowych kamienicach, które zostały wyremontowane na wysoki standard. Duże znaczenie ma także miasto, w którym znajduje się nieruchomość. To jednak nie wszystko, są również inne czynniki mające wpływ na cenę mieszkania z rynku wtórnego. Na przykład w Krakowie w I, II i IV kwartale 2013 roku droższy był 1m2 mieszkania używanego niż nowego. Podobna sytuacja wystąpiła w I kwartale tego samego roku między innymi w Lublinie, Wrocławiu, Poznaniu czy Warszawie.
We wszystkich tych miastach za 1m2 nowego mieszkania musieliśmy zapłacić w granicach 5% więcej. Chodzi oczywiście o tą samą powierzchnię mieszkania. Związane jest to z wieloma inwestycjami na peryferiach wymienionych miast, ponieważ zaniżają one średnia cenę transakcyjną na rynku pierwotnym. Największe różnice w średniej cenie za mieszkanie z rynku wtórnego w stosunku do pierwotnego widać w średnich miastach. Są to Katowice, Łódź, Rzeszów i Bydgoszcz – to różnice wahają się w granicach od 35% do 40%. Jest to zjawisko związane również z problemami demograficznymi tych miast. Analizując dane można to zauważyć od razu. Miasto Łódź jest w stagnacji jeśli chodzi o powstawanie nowych budynków mieszkalnych. W 2013 roku liczba ukończonych i rozpoczętych mieszkań w przeliczeniu na 1000 mieszkańców wynosi poniżej 3 mieszkań. Z kolei w Krakowie widać ogromną różnicę, a rozwój jest odczuwalny bardziej niż w innych miastach. W przeliczeniu wychodzi nam ponad 18 mieszkań na 1000 mieszkańców.
Mieszkanie z rynku wtórnego
Zrozumiałą jest sytuacja, w której zabytkowa nieruchomość jest droższa od mieszkania deweloperskiego. To już trudniej jest zrozumieć, iż mieszkanie „normalne” z rynku wtórnego jest droższe od rynku pierwotnego. Tym bardziej, że na rynku mieszkań używanych panuje bardzo duża konkurencja więc ceny tych mieszkań powinny być niższe.
